środa, 9 października 2013

Czy teraz o kimś marzę, czy o kimś pamiętam, czy za kimś tęsknię? Nie...
owijam się bawełną snów, szukam nie kogoś a czegoś
ktoś to tylko neuronowy zbitek słów i pragnień
pragnę. słodkich nocy- tych nieprzytomnych
zapomnień tego o XXI wieku, o obojętnych sekundach
upicia się własną nienawiścią, zatkania w sobie dumy
tańca o samotności, cichej publiczności, kilkuosobowego uwielbienia
podróży tam gdzie niesie nos, zapach potu i świateł latarnianych
pościeli w liściach, umierających. zawsze tak samo
powtarzania schematów piękna, niszczenie piękna
bycie pięknem, pozbycie się piękna
wtrącenie się w nicość, bycie kimś,

*Zaczął się piękny dzień, może to nie jest odpowiednie słowo "zaczął"- przecież trwał on już dawno. Wcześniej była mgła, przepiękna, śmiertelna. Nie zmarnuję tego dnia, o nie. Nie tym razem. Choć...czy ja kiedykolwiek zmarnowałam jakiś dzień? Ale, ale musiałabym zająć czymś takim co mi przyniesie "coś" w przyszłości materialnego, może i duchowego też, ale zarówno materialnego- czego nie mogę stwierdzić o pisaniu marnej poezji. Biorę się więc za naukę. Zapewne będzie ciepło więc warto odpocząć na dworze. Jutro kolejne dni bieganiny po Tychach i Katowicach. Pozytywności. !

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz