środa, 15 lipca 2015

LOL

Ach...jest tak piękny dzień i kiszę się przed komputerem. Jest tak bosko, jem orzechy, słucham reggae, mam wszystkich gdzieś.

Nie mam nic
co mogę zostawić
nikogo stracić.
Strawiłam też siebie
w łatwe kompilacje
myśli bezużyteczne.
One tworzą wszechświaty
odległe w których 
kiedyś się znajdę.
Miłość przemyka gdzieś obok
całuje, odchodzi, przytula
gdy myślę, żem piękna.
Chwasty na starej planecie
i jasna ziemia na nowej
perspektywie marzenia.
Tylko...
wezmę ze sobą Ciebie
czym jesteś nieważne
możesz być kimkolwiek
ważne że rozumiesz
mnie trochę
nie uznajesz za psychiczne
me choroby wszystkie.
 
>>>https://www.youtube.com/watch?v=kU959L4fLO0 

wtorek, 14 lipca 2015

Uciec, tylko gdzie.

Po bardzo długiej i skomplikowanej przerwie wracam w końcu do pisania. Nic mnie nie natchnęło, tak po prostu, piszę.  Nie będzie to już forma tak psychodeliczna jak niegdyś, hehe. Myślę, że dojrzałam, jestem o wiele bardziej...dojrzała. Może mnie czasem coś napadnie...

Przez okres niepisania zdałam sobie sprawę z dwóch niesamowicie istotnych rzeczy. Pierwsza:
http://wiedzaduchowa24.sennik-mistyczny.pl/poziomy_swiadomosci,93.html

Druga: nie chcę tu wracać.
W przyszłym życiu wolałabym żyć na innej planecie. Ot, a tak. Zbyt mi tu niezrozumianie i boleśnie. Gdzieś tam szczęśliwa, dalej uważam wszystkich za kurwy i złodziei, szczególnie ten tu świat. Nic się nie skleja. Nie da się wartościować dobra i zła- tutaj jest to powszechne. A największym ograniczeniem jest mój umysł. Och, gdybym mogła być trochę głupsza, mogłabym tu przeżyć nawet millenium.

Przychodzi czas, że stajesz się bardziej świadomy. Albo to ignorujesz i mimo szczęścia czujesz ból istnienia. Tak niepozorny i delikatny, że prawie nieodczuwalny. Albo umierasz i jesteś w cudnej nieświadomości.

A tak bardziej po ludzku.
Poznałam już wszystko: i miłość i śmierć, uzależnienia, zachody słońca i różowe nieba, seks, muzykę, sztukę i nudne historie innych ludzi. Niezmienne. Chyba potrzebuję odmiany. Choć kto wie? Czy na innej planecie nie będzie bardziej zjebanie.