Zatapiam się
och kwanty kwanty
czule pieszczą
głaszczą po włosach
i nucą piosnkę
oderwałam się od
konwencjonalnych przestrzeni
widzę je
ale za zasłoną miłości.
Czasem nie rozumiem.
Zjawiska.
Lecz to nieważne
że i nienawidzę i płaczę
robię to szczęśliwa.
* Dawno nie pisałam, oj w chuj dawno. Bezsens życia mnie zjada (czyt. coraz bliżej śmierci każdego dnia). Co daje szczęście?
środa, 10 sierpnia 2016
wtorek, 29 marca 2016
I chuj strzelił wszystko ale nic.
Czemu to wszystko robię? Czemu serwuję te swoje wypociny i te daremne wiersze? Dla sławy, wartości materialnych, uznania, podziwu od innych, poznania kogoś nowego? Raczej nie.
Bez kasy sobie poradzę, choć dzięki niej mogę mieć możliwość np. podróżować gdzieś dalej, niż tylko bliżej i dalej wzrastać w tym swoim słodkim amoku. Niestety żyjemy w tym pierdolonym matrixie, gdzie pieniądze muszą zapewniać przeżycie...a co gorsza dzięki kasie, można wyrwać się z powszechnego niewolnictwa, ażeby przy okazji nie zostać śmierdzącym bezdomnym.
Dla nowych znajomości? Niee...jestem już na to zamknięta. Kocham ludzi, tak bardzo, jak ich nienawidzę. Chyba, że poznam jakiegoś dziwaka, wtedy chętnie porozmawiam.
Od sławy starałam się zawsze uciekać. Nie chciałam nawet pokazywać twarzy, ale wpadłam na genialny pomysł, że jak ją pokażę to więcej ludzi usłyszy co chcę przekazać.
A uznanie kogokolwiek samej mnie jest bezwartościowe. Jednak, jeśli treści coś Wam dadzą będę szczęśliwa, nawet nie wiecie jak.
Właśnie dlaczego?
Zawsze chyba chciałam to robić. Pomagać ludziom to za duże słowo, ale chciałam być piewcą czegoś rozwijającego, dającego do myślenia, uwalniającego człowieka od jego blokad i złych demonów. I cieszy mnie już nawet to kiedy moje treści uderzają do głowy człowieka w ten sposób, że zaczyna on myśleć o tym danym aspekcie. Marzę, by ludzie zapalali się ode mnie jak świeczki...
Nie jestem kimś specjalnym. Sama mam wiele problemów ze sobą...ale chyba dzięki temu jestem bardziej wiarygodna.
Jak to pisałam słuchałam Bajmu. Wiem, że to nikogo nie obchodzi :D Ale jak ktoś ma jakiś kłopot lub konkluzje to może coś tam napisać.
Bez kasy sobie poradzę, choć dzięki niej mogę mieć możliwość np. podróżować gdzieś dalej, niż tylko bliżej i dalej wzrastać w tym swoim słodkim amoku. Niestety żyjemy w tym pierdolonym matrixie, gdzie pieniądze muszą zapewniać przeżycie...a co gorsza dzięki kasie, można wyrwać się z powszechnego niewolnictwa, ażeby przy okazji nie zostać śmierdzącym bezdomnym.
Dla nowych znajomości? Niee...jestem już na to zamknięta. Kocham ludzi, tak bardzo, jak ich nienawidzę. Chyba, że poznam jakiegoś dziwaka, wtedy chętnie porozmawiam.
Od sławy starałam się zawsze uciekać. Nie chciałam nawet pokazywać twarzy, ale wpadłam na genialny pomysł, że jak ją pokażę to więcej ludzi usłyszy co chcę przekazać.
A uznanie kogokolwiek samej mnie jest bezwartościowe. Jednak, jeśli treści coś Wam dadzą będę szczęśliwa, nawet nie wiecie jak.
Właśnie dlaczego?
Zawsze chyba chciałam to robić. Pomagać ludziom to za duże słowo, ale chciałam być piewcą czegoś rozwijającego, dającego do myślenia, uwalniającego człowieka od jego blokad i złych demonów. I cieszy mnie już nawet to kiedy moje treści uderzają do głowy człowieka w ten sposób, że zaczyna on myśleć o tym danym aspekcie. Marzę, by ludzie zapalali się ode mnie jak świeczki...
Nie jestem kimś specjalnym. Sama mam wiele problemów ze sobą...ale chyba dzięki temu jestem bardziej wiarygodna.
Jak to pisałam słuchałam Bajmu. Wiem, że to nikogo nie obchodzi :D Ale jak ktoś ma jakiś kłopot lub konkluzje to może coś tam napisać.
wtorek, 1 marca 2016
Lubię mówić o rzeczach oczywistych. Lubię zaprzeczać sobie. Czemu tylko ja tak mam?
Chciałabym czasem umieć być zwyczajna, choć wiem, że byłoby nudno, to jednak stabilnie.
Nie mam dla Was dobrych porad, jak na razie. Chciałabym mówić i pisać o czymś potrzebnym. Na razie nie można na mnie liczyć. Jestem w dołku i nie wiem kiedy z niego wyjdę. Ale gdy wrócę będę wiedzieć więcej.
Pozdrawiam z mrocznego świata.
W końcu.
Chciałabym czasem umieć być zwyczajna, choć wiem, że byłoby nudno, to jednak stabilnie.
Nie mam dla Was dobrych porad, jak na razie. Chciałabym mówić i pisać o czymś potrzebnym. Na razie nie można na mnie liczyć. Jestem w dołku i nie wiem kiedy z niego wyjdę. Ale gdy wrócę będę wiedzieć więcej.
Pozdrawiam z mrocznego świata.
W końcu.
niedziela, 21 lutego 2016
środa, 10 lutego 2016
poniedziałek, 1 lutego 2016
Coś z YT
niedziela, 24 stycznia 2016
Pięknie
Pusto w pełnej głowie
pomysłów na życie.
Słucham reggae.
Nie ma nic, poza mną
i dobijaniem się
z uśmiechem.
Naturalny mistycyzm
owiewa mą głową
masturbacja.
Wędruję językiem
po spostrzeżeniach
niespostrzeżonych
i pytasz dlaczego
jestem tak pierdolniętą
prawie naćpana.
Odkryłam, że warto żyć chwilą
to wszystko.
pomysłów na życie.
Słucham reggae.
Nie ma nic, poza mną
i dobijaniem się
z uśmiechem.
Naturalny mistycyzm
owiewa mą głową
masturbacja.
Wędruję językiem
po spostrzeżeniach
niespostrzeżonych
i pytasz dlaczego
jestem tak pierdolniętą
prawie naćpana.
Odkryłam, że warto żyć chwilą
to wszystko.
Subskrybuj:
Posty (Atom)