wtorek, 8 kwietnia 2014

Marzenia

Ktoś niedawno powiedział mi, że moich wpisów, wierszy i tak nikt nie czyta. Wcale tego nie oczekuję. Jeśli ktoś zajrzy, znajdzie coś dla siebie to będę gdzieś tam astralnie szczęśliwa. Sądzę jednak, że jeśli ktoś przyszedł tu po coś utylitarnego, po jakąś prawdę czy wartość- niech zawróci.

Jestem tylko jednym z wielu miliardów ludzi. Bardzo podobnym do was wszystkich i nie mam za grosz talentu do niczego. Gdybym zaczęła samą siebie cenić za coś w tym świecie, zapewne zechciałabym również zdobywać ten świat,a choćby i jednego najprostszego człowieka, co ze względu na jego skomplikowanie i wielorakość oraz ciągłą zmienność jest niemożliwe. Posiadam zwierzęce ciało, mózg zaś zwierzęco-uduchowiony. Urodziłam się tu w podobny sposób, jak i egzystuję tutaj jakoś, zupełnie tak jak wy.
Trudno mi to wszystko rzucić i mieszkać w dżungli. Nienawidzę tego świata.
Za niedługo ludzie staną się duchami. Wiem to, będzie kiedy upadnie gospodarka.

Stwierdziłam, że ostatnio wszystkim się przejmuję. Chciałam nawet spisać co mnie boli w tym życiu, tym całym wydarzeniu, na naszym globie, w naszych ludziach, we mnie samej. Zaczęłam zajmować się przebudzeniem nas, świata, motywowaniem, poruszaniem duszą...

Jedyny problem wszystkich tu żyjących: ciągle czegoś od czegoś, od kogoś oczekują. Oczekują prawdy, zrozumienia, akceptacji, lepszego życia, spełniania wszelakich potrzeb, szczęścia, miłości...
NIC KURWY! Nic z tego nie dostaniecie i to nie jest wasze, tutaj to nie jest wasze. To są tylko marzenia, do których dążymy, a które są mimo wszystko ciągle marzeniami- niespełnionymi. Synonimem oczekiwania jest marzenie...a my wciąż tylko oczekujemy. Ja też ciągle oczekuje, ciągle mnie coś nadal boli. Ale mimo bólu muszę to wszystko tolerować. To znaczy: mieć na wszystko wyjebane. Nie obchodzi mnie nic, nie staram się o nic. Niech biegnie to swoim torem, spontaniczną decyzją podjętą w ultrasekundzie, lekkim biegiem neuronu, szumem wiatru na wrzosowisku. Jestem i zaraz znikam. Zbyt chcę żyć, zbyt mało umierać każdego dnia. Śmierć i życie jest wszędzie. My jesteśmy gdzieś po środku. Róbmy co chcemy byle bliźniego nie krzywdzić zanadto.

niedziela, 6 kwietnia 2014

PRZEBUDZENIE!

Film nawołujący do PRZEBUDZENIA, do otwarcia umysłu, do otwarcia się na prawdę. Do tego by nie wierzyć ślepo w to co mówią nam media, religie, jak okłamują nas na każdym kroku, każąc żyć według Ich systemów, podporządkowując nas jak marionetki ku swoim celom, wciskając nam gówniane masy nic nie wartych produktów, bawiąc się naszymi najprymitywniejszymi potrzebami biologicznymi, robiąc z nas robotów o zamkniętych duszach, kontrolując każdy aspekt naszego życia i nie dając żadnej wolności. Warto obejrzeć ten film jeśli nie chcesz być ŚLEPĄ MARIONETKĄ, KTÓRĄ RUSZA SIĘ JAK KTOŚ TYLKO CHCE. Warto obejrzeć by zyskać jakieś piękno w duszy.
https://www.youtube.com/watch?v=0wlYQ5wDM8M      !!!