wtorek, 8 sierpnia 2017

CZECHY

Och...mam ochotę się cała wylać, mam tyle dziwnych rzeczy do opowiedzenia, a kurwa...
Nowy rozdział pisany przez Czechy.
Znów życie mnie zaskakuje, a depresja nie ma szansy istnieć, bo ciągle coś! Nie mam zbytnio czasu by siedzieć w domu i się dobijać.
Heh na depresję najlepszy jest natłok obowiązków, zdarzeń i uczuć. No i trochę skurwysyńskiego samozaparcia.

Czechy są cudowne. Legalne picie piwa na ulicy, legalne jaranie trawy, zajebisty język, chipsy o naturalnym składzie, piękna naturaaaa...itd. Do zobaczenia po więcej na YT. Będzie mniej i bardziej pojebanie ;)