czwartek, 25 stycznia 2018

Najlepsza Infpka na świecie

Jedyne sensowne co mogę zrobić kiedykolwiek robiąc cokolwiek na świecie to być najlepszą wersją samej siebie. Jako Infpka nie mogę być tak naprawdę pokochana przez ludzi czy polubiona, dlatego , by jakoś przetrwać, uciekam się do fantazji...

Czy jest to chore? Nie mnie oceniać, ale na pewno prawdziwe.

Zbytnia szczerość, otwartość i dziecięcy zachwyt rzeczywistością w chwilach bez depresji sprawia mi kolejnych "wrogów".

A zaś narastające doły sprawiają, że zamykam się w przestrzeni mrocznych myśli i całych dni muzyki, gdzie wpatrując się w ścianę, marzę o zapomnianych ideałach.

My infpy, których tak mało, mamy o wiele mniej ego w ego i w chuj wrażliwości.

Dlatego tak, dziś już bez strachu i cienia wstydu, jestem najlepszą Infpką na świecie! :)








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz