Czuję w oczach tęczę / Zawsze pochwę męczę
nade mną purpurowe niebo / pode mną różowe piekło
przed mną ktoś zaciąga tani papieros / ze mną ktoś podpala oblodzony stos
wytrawny smród zatyka krtań / skrzywiona wydzielina odtyka gardło
i mnóstwo dziur w chodnikach / malutko tych świństw w jajnikach
gdzieś. kamienice uśmiechają się / trzeba więcej. spódnice marszczą się
patologią szczerą / ideologią fałszywą
i terminale w życie tchnące / i włosy tak słodko palące
mój każdy niezgrabny ruch / ten każdy ozdobny trup
idą panienki w fikuśnych bucikach / idą duchy w zalotnych kościach
welur, polimer, wodoszczelna membrana / pośmiertny kał, putrescyna, kadaweryna
...i... / ...u...
dlatego urodziłam / dlatego zabiłam
zbitek naostrzonych ewolucji / zbitek okrągłych prawd
tym razem zawodziłam / tym razem dobry uczynek zrobiłam
siebie i nikogo / bez wyjątku wszystkim
a auta- akumulują awersję / a dusza- zapomina zawsze
benzyny świąd zaniepokaja / swoje cielsko w raj odpływa
*Jeśli mowa o śmierci to prześlę linki. Od razu zaznaczam, że to tylko dla osób starszych o mocnych nerwach. Ot takie nowinki...
http://niewiarygodne.pl/gid,14395021,img,14395179,kat,1017185,page,6,title,Praca-w-zakladzie-pogrzebowym-od-kuchni-Przerazajace,galeriazdjecie.html
http://wiedzanieboli.blogspot.com/2010/06/trup-od-czowieka-do-prochu.html
http://www.youtube.com/watch?v=j-onZeZBdzI
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz