niedziela, 29 grudnia 2013

Myśli o niczym

Psychika zrąbana prawie do końca. Stoję nad kilkoma przepaściami.Nikt nie nauczył mnie kochać. Nigdy nie chciałam czerpać od kogoś, ale od siebie mam jedynie pustkę. Przecież mówiłam, że jestem nikim. Pustka nigdy nie jest pełna, ale istnieje- oto cały zabawny ból, którego można nazwać błahym szczęściem.

Nauczyłam się, że mój bóg zwie się Bękartem Ciemności. Jest też i bogiem innych ludzi, nieważne czy wierzą w Jezusa czy w Latającego Potwora Spaghetti. Jeżeli ciemność jest brakiem światła, a światło jest brakiem ciemności- to jesteśmy zawsze gdzieś pomiędzy. Nieistotne są te wszystkie prawdy tutaj, religie, systemy filozoficzne, wierzenia, przesądy i stereotypy: chodzi zawsze tylko o to byście nigdy nie robili krzywdy innemu. Jeśli wasz mózg wytworzy wtedy odpowiednie iluzje będziecie w stanie żyć dalej bez cierpień całe wieczności. Żyć tak jak tylko pragniecie. Nie wnikam dalej.

Cóż to jest cierpienie? Życie.
Śmierć nie jest ucieczką, ale jest odmienną drogą od Cierpienia.
Skąd to wiem?
Może po prostu tak czuję od zawsze...a może tylko od 10 lat.

Liczba 22 niech was prowadzi
do bram tych nicości które widać

Niechże zasłonią się rzeczywistości
w fałszywe pocałunki zwiane

i bla bla bla

https://www.youtube.com/watch?v=LYsiN9WeES0

Bierz wszystko co Ci dają i nie pytaj co. To i tak mało ważne. Ważniejsza jest przecież miłość...ale tego tutaj nie dostaniesz...jeszcze nie...chyba, że się o to postarasz.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz