piątek, 8 listopada 2013

Koniec, koniec z miłością! Skończyła się! Znaczy się, nigdy jej nie było. To co nazywałam miłością było tylko przelotną bzdurą, fiaskiem i piaskiem- kruszącym się. Nawet miłość bliźniego w dzisiejszych czasach to przesadzona sprawa. Gdzie się nie oglądam panuje nienawiść, zawiść, pycha, egoizm, egocentryzm, zaniechanie wartości, kłamstwo, udawanie, fałsz, czysty ale ukryty fałsz. I co ja mam tu robić? Z tego co wynika wszyscy jesteśmy zwierzętami więc będę zwierzęciem...ale takim dobrym. Co będzie pokazywał wam- skurwysynom i skurwysynkom- że da się żyć tak jak po części uczy nas biblia, koran i większość poradników psychologicznych i etycznych oraz tak by uwolnić od tego jebanego, zasyfionego, pełnego banalnych potrzeb ciała. Nauczę was bo sami nie umiecie tego pojąć. Dziś nie ma miłości, ale stworzymy ją na nowo...i tak będzie, chociaż trochę...
Piosenka z pięknego filmu o chłopcu ze zmutowaną twarzą...  (Maska- Bogdan jakiś tam)
http://www.youtube.com/watch?v=NeYDAkvL_xE

Taakk takich ludzi uwielbiam- niepełnosprawnych lub pokrzywdzonych umysłowo czy fizycznie przez los, oni myślą inaczej, oni nie są pełni obłudy, oni tylko chcą kochać...kurwa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz