1. Zająć się hipnozą na poważnie, szkolić w tym zakresie i dążyć do możliwości zarabiania na tym.
2. Znaleźć pracę jak najlepiej płatną, z zaznaczeniem, aby nie była to praca podobna do tej, z której się zwalniam obecnie.
3. Żyć dniem dzisiejszym, radować się, być wdzięcznym za wszystko.
4. Pracować nad swoją duszą i psychiką. Obserwować swoje ego z boku, przepracowywać, akceptować je, kochać, ale robić w życiu tak jak dusza i intuicja nakazuje.
5. Rozwijać się na YouTube.
Jak widać z info powyżej: Zwolniłam się z pracy! :) Tzn. jestem tam jeszcze do sierpnia, bo tak mam wypowiedzenie. I zauważyłam, że to właśnie Ego me mnie męczy. Przypomina, wspomina, zbiera natłok myśli odnośnie pracy i tego, że może podejmuję złą decyzję .
Ego wspomina miłe chwile, te chwile kiedy było na szczycie, kiedy było pożądane, kiedy mężczyźni w pracy się interesowali i doceniali (choć akurat to jest to albo manipulacja, albo zwykłe nic nie znaczące próby flirtu w moją stronę, ponieważ jedynie mój mąż to moja jedyna opoka i wyspa miłości), kiedy zarabiało dużo pieniędzy, czuło się wygodnie i względnie bezpiecznie, nie musiało podejmować zmian.
Jednak to iluzje, ulotne sprawy. Ego musi sobie zdać sprawę, że na dłuższą metę bycie w tej robocie nie byłoby dla mnie dobre, nie byłoby ze mną kompatybilne i nie pozwoliłoby dalej rozwijać drogą miłości, a drogą coraz większego zadowalania Ego.
Ważne jest by iść drogą serca, duszy i intuicji. Jestem teraz w takim stanie i podejściu jakie opisywał Osho w książce "Odwaga". Więc chuj z Ego, biegnę dalej pięknie i spontanicznie :D
A poza tym:
6. Grać w swoje życiowe gry: np. praca, rozwój, podróże itp. ale nie utożsamiać się z nimi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz