To nie matrix
Czuję całą sobą
Nie słuchajcie ich
Oni kłamią
Bo roboty czuć nie chcą
Tego bólu i potu
Liści usłych
I lawin deszczu na twarzy.
Pokochałam je
Wszystkimi 6ścioma zmysłami
Są bardziej rzeczywiste
niż ich spiskowe teorie
i lęki o to że są za mało oświeceni
Ja to pierdolę po całości
Mam i siódmy i ósmy zmysł
Nic się nie liczy
Bo chwila to tylko chwilą krzyczy
i kolejny wicher
i zapach wiosny...
zaraz.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz