czwartek, 13 marca 2014

Szczęśliwości.

Dawno, naprawdę bardzo dawno nie myślałam o życiu. Zajmowałam się czymś, gdzieś obok życia i nie patrzałam jak ono mi ucieka. Właściwie- byłam z tego nawet zadowolona. Cóż to jest życie?!- zaśmiewałam się jeszcze ostatnio. I...nadal nie wiem czym ono jest. Tak jak i wszystko jest pojęciem względnym. Proste i wiadome zasady. Nie muszę nawet mówić, że to zabawne- to odczuwanie bezsensu bycia tutaj. Z jednej strony każą mi być dobrym człowiekiem, a z drugiej czerpać przyjemności z życia. Może się w końcu zastanowicie? I nie wiem po co i to i to.

Śmierć, ależ cudownie słodkie słowo.
Słodkie, tak szkodliwe jak cukier.
I jasne, białe, czyste.
Śmierć- jedyna odpowiedź.
Muzyka, bez nut.

Bo oni
depczą po twoim cieniu
po swoim nie potrafią
depczą bo tańczą
a ty nie potrzebujesz
by ktoś cię nienawidził
z całego drżącego ciała
wolisz się okłamywać
w miłościach

szczęśliwości
och łany śmierci
które mówią o życiu
takim wewnętrznym
się rozdarciu
na gwiazdę rocka
oraz człowieka!

Chcę umierać codziennie
i nie umiem
Boże poratuj.
................................
pokochać nienawiść



Chcę tego wszystkiego niezależnie jakie to ma znaczenie, ot taki fizyczny pęd do powolnego niszczenia się- tak jak robią to wszystkie cząsteczki na tym świecie i zamienienia się w coś jeszcze fajniejszego. Chcę tak względnie, że aż prawdziwie. Mój mózg działa jak powinien, och tak jak tego potrzebuję! Dusza ucieka, życie ucieka!

"I want it all I want it all I want it all and I want it now"
https://www.youtube.com/watch?v=hFDcoX7s6rE&list=PL718D16542AE44430

Wszystko kocham, wszystkich też. To w zupełności nie wystarczy. Skoro kocham wszystkich to muszę kochać też nienawiść.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz