Blado niebieskie okręgi
przytłumiają kwiatu pola
to neurony
a ja jestem trochę chora
na ciała zrywy
nie psychiczne.
Dusza jest tylko katem
obdziera mnie ze skóry
każdego dnia z uśmiechem
wplata we mnie swoje bzdury.
Kocham nie kochać
nienawidzę nienawidzić
obojętnie przechodzę
wobec zła i z dobra potrafię szydzić
słabo równie.
Nauczył mnie tego on
tańczy z szatanem rankami
ze mną pieprzy się wieczorami.
Może znam już rozwiązanie?
Ale chcę wytrzeć duszę, uciec
Na nic to całe zapominanie...
Trzymają mnie kwanty, jeden bóg
tarzam się w tysiącach bluzg
by odkryć prawdę zrzucam ubranie
trzęsę piersiami, wyginam plecami
kształty czekoladowo-metafizyczne
spalam blanty gdzie latarnie.
dziwkują tak słodko..
*Chyba czuję wolność! Wolność to po prostu nic. Poznaj nic, poznaj obojętność, poczuj niewiedzę, będziesz wolny :)
Całkiem dobrze się układa, na razie nie wiem jak będzie, ale nikt tego nie wie. Chyba dlatego jest dobrze. Stres dobrze na mnie działa, mogę dużo jeść i nie grubnę...a może to tylko dlatego, że sobie wmówiłam, że nie zgrubieję.
Co jest tu ważne?
Chyba tylko miłość daje siły...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz